top of page

Dlaczego warto mieć eko-firmę (i jak pomaga w tym Gleevery)?

Prowadzenie biznesu w drugiej dekadzie 21. wieku wiąże się z wieloma wyzwaniami, dalece wykraczającymi poza te gospodarcze (choć te są oczywiście znaczne, co poradzisz, jak nic nie poradzisz). Uwaga przedsiębiorców skupia się już nie tylko na jak najbardziej efektywnym rozwijaniu działalności, generowaniu zysku oraz zwiększaniu grupy odbiorców i potencjalnych konsumentów, ale i na tematach związanych z szeroko rozumianą odpowiedzialnością społeczną, ekologiczną oraz obszarami HR, Employer Brandingu, CSR, ESG.


Współczesny rynek oferuje wiele rozwiązań, które wspierają podmioty we wprowadzeniu i sukcesywnym rozwijaniu aktywności proekologicznych i proświadomościowych. Jednym z nich jest platforma Gleevery, oferująca firmom i osobom prywatnym możliwość wynajęcia ulubionych przedmiotów w ramach wyjątkowego benefitu pracowniczego lub bezpośrednio w elektromarketach w całej Polsce.

No dobrze, product placement mamy za sobą, czas przejść do mięsa. Zatem… dlaczego pracodawcy w ogóle powinni przekierować swoją uwagę na wyżej wymienione zagadnienia? Jakie mają z tego korzyści? Co zyskują? Czy warto? I co było pierwsze, jajko czy kura? Odpowiedzmy sobie na większość z tych pytań.




To się opłaca!

Bądźmy pragmatyczni. Przyjęcie świadomych i ekologicznych ideałów w

miejscu pracy jest zwyczajnie opłacalne i to w wielowymiarowym znaczeniu tego słowa. Na dosłownej płaszczyźnie podjęcie takiej aktywności może oznaczać np.

zmniejszenie ilości wytwarzanych odpadów, ograniczenie emisji gazów, zmniejszenie niepotrzebnego lub nadprogramowego zużycia wody i energii elektrycznej, zainstalowanie urządzeń z

systemami energooszczędnymi. A wszystko to przełoży się na mniejsze rachunki. I to już powinno zwrócić uwagę każdego włodarza. Z kolei patrząc pod innym kątem, odpowiednio wdrożone działania można “zmonetyzować” na płaszczyźnie wizerunkowej — i ta jest być może jeszcze ważniejsza, ponieważ…


Wizerunek ma znaczenie!

Kreowanie innowacyjnego, przyjaznego i proekologicznego miejsca pracy ma nieoceniony wpływ na pozytywny wizerunek firmy. Ten z kolei otwiera przed nami szereg możliwości wartych rozpatrzenia.

Po pierwsze, pracownicy coraz częściej zwracają uwagę na kulturę organizacyjną i wartości wyznawane przez podmioty, w których są zatrudnieni. Nowoczesny, świadomy pracodawca stwarza warunki, które mogą zdecydowanie ograniczyć exodus pracowników do konkurencji.


Po drugie, wizerunek firmy świeci najjaśniej poza jej murami. Potencjalni konsumenci, kontrahenci, partnerzy, inwestorzy etc., też są na niego szczególnie wyczuleni. Bycie eko jest po prostu atrakcyjne i badania wyraźnie wskazują, że klienci bardzo chętnie przystają na współpracę bądź wybierają produkty od producentów, którzy wykazują się ekologiczną wrażliwością wobec własnej działalności.

Po trzecie, to pomaga w rozwoju, gdyż…


Przyciągasz do siebie talenty!

A tego wszyscy sobie życzymy, prawda?

Proekologiczna postawa i odpowiednio poprowadzony wizerunek firmy sprawią, że w momencie wyboru potencjalni pracownicy zyskują kolejny, bardzo istotny argument za podjęciem współpracy właśnie z Twoją firmą. Czasy, w których znaczenie miało tylko wynagrodzenie mamy już za sobą. Aktualnie, chcąc zatrudnić najlepszych pracowników, sami musimy stać się najlepszą wersją siebie.


Tak ratujesz planetę!

Tu wytaczamy najcięższe działa, bo do tego to przecież się sprowadza. Ostateczną walutą podjętych wyżej działań jest walka o przyszłość środowiska. Każde, najmniejsze nawet działanie, niezależnie od pobudek, sprawi, że pierwszym i najważniejszym beneficjentem będzie nasza planeta. I choćby dlatego warto je podjąć.


Odpowiadając na pierwsze z zadanych wyżej pytań, możemy jasno stwierdzić: WARTO BYĆ EKO i WARTO MIEĆ EKO-BIZNES. Jeśli chcecie poznać kilka tipów i wskazówek, jak w łatwy sposób zacząć u siebie, to spokojna głowa. Zdradzimy to już w kolejnym wpisie.

A co się tyczy jajka i kury, to Google mówi, że pierwsze były jakieś Archeopteryksy. Ocenę pozostawimy Wam.









Powiązane posty

Zobacz wszystkie

Comments


bottom of page